Dziewięć miesięcy pełnych emocji

2026-10-07

Kiedy wspominam swoją pierwszą ciążę, wraca do mnie przede wszystkim tamto niezwykłe oczekiwanie. Było w nim dużo radości, ale też pytań, na które nie znałam jeszcze odpowiedzi. Dziś patrzę na siebie z tamtego czasu z czułością — dopiero poznawałam, co dla mnie znaczy zostanie mamą.

W pierwszej ciąży wszystko było dla mnie nowe, również sposób, w jaki myślałam o przyszłości. Zwyczajne sprawy toczyły się swoim rytmem, a ja coraz częściej wyobrażałam sobie życie z dzieckiem. Zastanawiałam się, jakie będzie, do kogo okaże się podobne i jak odnajdę się w roli mamy. Radość nie sprawiała jednak, że przestawałam się obawiać. Chciałam dobrze przygotować się do macierzyństwa, choć trudno było przygotować się do czegoś, czego wcześniej nie przeżyłam. Dziś wiem, że nie musiałam znać odpowiedzi na każde pytanie. Wtedy nie zawsze umiałam być dla siebie równie wyrozumiała.

Pamiętam także, jak uczyłam się patrzeć na zmieniające się ciało. To, co wcześniej było znajome, wymagało nowego przyzwyczajenia, a czasem również cierpliwości. Były chwile wzruszenia i takie, w których chciałam po prostu poczuć się wygodnie, odpocząć i przez moment o niczym nie myśleć. Z perspektywy czasu nie chciałabym wygładzać tych wspomnień tak, żeby zostały w nich wyłącznie uśmiechy. Ciąża była ważnym doświadczeniem, ale nadal miałam swoje nastroje, potrzeby i gorsze dni. Potrzebowałam bliskości oraz poczucia, że mogę powiedzieć o swoich obawach bez oceniania. Kiedy dziś myślę o kobiecie oczekującej pierwszego dziecka, mam ochotę przede wszystkim jej wysłuchać.

Najbardziej porusza mnie dziś wspomnienie tego, że czekałam na kogoś, kogo jeszcze nie znałam, a kto już zajmował tyle miejsca w moich myślach. Wyobrażałam sobie nasze pierwsze spotkanie i próbowałam odgadnąć, co wtedy poczuję. Wiele rzeczy mogłam sobie jedynie wymyślić — codzienność z dzieckiem miała dopiero nadejść. Teraz dostrzegam w tamtym oczekiwaniu także początek zmian we mnie samej. Nie stałam się nagle kobietą pewną każdej decyzji, ale zaczęłam oswajać odpowiedzialność za drugiego człowieka. Gdybym mogła porozmawiać z sobą z pierwszej ciąży, powiedziałabym: nie wymagaj od siebie, żebyś już wszystko umiała. I pozwól sobie przeżyć ten czas po swojemu, bo kiedyś będziesz do niego wracała z ogromną czułością.

Marlena Kowalczyk-Martin

Share